Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
mikitalka
Moderator

Dołączył: 01 Lut 2007
Posty: 76
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/4 Skąd: z okolic Łodzi
|
Wysłany: Wto 20:19, 27 Lut 2007 Temat postu: |
|
|
-Dopadł mnie syndrom starości- powiedział poważnym tonem
Marek gdy to usłyszał omal nie udusił się wodą
- Ty Baśka! Przeciez ty masz dopiero 25 lat.
- Chyba aż. Wszystkie moje koleżanki powychodziły już za mąż, a ja co cały czas spędzam w pracy i nie mam czasu na życie prywatne..
- Baśka chyba nie masz zamiaru odchodzić- zapytał lekko przestraszony
- Nie nie mam zamiaru popełniać twoich błędów- uśmiechneła się- po zatym nie wytzrymała bym dnia beż Adama, Zuzi, Szczepana....
- I??
- Wiśniewskiej i Grodzkiego??
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
|
 |
Roks
Zainteresowany

Dołączył: 26 Lut 2007
Posty: 27
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/4 Skąd: Toszek City :D
|
Wysłany: Sob 13:00, 03 Mar 2007 Temat postu: |
|
|
- Dzięki Wam żyję... - dokończyła Basia.
- Nie rzesadzaj...
- Nieprzesadzam, wiesz, że jak Cię nie było to chciałam wyjechać z Warszawy? Tylko Adam mnie trzymał, z resztą, po co ja Ci to mówię. Teraz też tylko Adaś mnie tu trzyma...tak porzadnie.
- Baśka?
- No.
- Nigdy więcejtak nie myśl! Jesteś super kumpelą... Bardzo Cię lubię.
- Dzięki...
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
MAgda
Administrator

Dołączył: 23 Sty 2007
Posty: 608
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 7 razy Ostrzeżeń: 0/4 Skąd: Kraków
|
Wysłany: Sob 17:19, 03 Mar 2007 Temat postu: |
|
|
- No to co może wyskoczymy na jakieś lody... ? - zaproponował - Od razu zrobi Ci się lepiej...
- Jak już chcesz mnie tak pocieszać to... zabierz mnie do kina!
- Nuech będzie... a na co...? - zaciekawił się
- Hmmm... - zaczęła przeglądać gazete - Dlaczego nie!
- Nie no Baśka proszę Cie... Nudna komedia romantyczna... - westchnął
- Chcesz mnie pocieszyć czy nie ?
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
mikitalka
Moderator

Dołączył: 01 Lut 2007
Posty: 76
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/4 Skąd: z okolic Łodzi
|
Wysłany: Sob 19:25, 03 Mar 2007 Temat postu: |
|
|
-Ja Cię będe pocieszać, czy ten Zakościelny?
-Jesteś pierwszym facetem jakiego spotykam, który nie przekręca jego nazwiska
-No to idziemy??
-Tak poczekaj, wezmę jakiś sweter, wieczorami jest zimno
-Ok.
W siedli do samochodu i pojechali pod kino. Po drodze rozmawiali o wszystkim i o niczym, gdy już byli na miejscu zadzwonił telefon Marka....
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Roks
Zainteresowany

Dołączył: 26 Lut 2007
Posty: 27
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/4 Skąd: Toszek City :D
|
Wysłany: Nie 12:51, 04 Mar 2007 Temat postu: |
|
|
[-Tak? - powiedział Marek.
- Marek? Gdzie ty się włuczysz? Krzyś za tobą tęskni - odezwał się głos Patrycji.
- Ja? Yyy... z pracy jadę... - Basia miała dość.- zaraz będę.
- Pa... - powiedziała słodkim głosem Patrycja.]
- Basia przepraszam Cę, to ja zawiozę Cie do domu...
- Wiesz co Marek? Po co ty mnie zabierałeś do tego kina? A z esztą dam sobie radę. - wysiadła z samochodu.
- Basia! - Marek poszedł za nią. - Basia, Basia zaczekaj! - Storosz stanęła.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
MAgda
Administrator

Dołączył: 23 Sty 2007
Posty: 608
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 7 razy Ostrzeżeń: 0/4 Skąd: Kraków
|
Wysłany: Nie 18:50, 04 Mar 2007 Temat postu: |
|
|
- CZego chcesz... ? -odwróciła się
- Przperaszam Cie bardzo... - dotknął jej ramienia - Wynagrodze Ci to jutro dobrze...?
- Nie chce żadnego wynagrodzenia od Ciebie! - oburzyła się - Wracaj sobie do Patrycji i tyle... - odeszła
- Baśka! - krzyknął za nią - Nie gniewaj sie !
Zawróciła i podeszła do niego. Przywaliła mu mocno w twarz.
- Auć. Za co to... ?
- To za że jesteś taki kretynem...
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
mikitalka
Moderator

Dołączył: 01 Lut 2007
Posty: 76
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/4 Skąd: z okolic Łodzi
|
Wysłany: Nie 23:22, 04 Mar 2007 Temat postu: |
|
|
- To bolało
-Bo miało
Baśka wściekła na cały świat ruszyły szybkim krokiem w stronę swojego domy. Nie zatrzymała się, gdy Marek ją wołał, nie obchodziły ją dziwne spojrzenia przechodnich.
Marek patrzyła się na oddalającą Baśkę. Nie ruszył się. Czemu? Może bał się, że dostanie drugi raz? Wsiadł do samochodu i pojechał do....
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
MAgda
Administrator

Dołączył: 23 Sty 2007
Posty: 608
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 7 razy Ostrzeżeń: 0/4 Skąd: Kraków
|
Wysłany: Wto 21:01, 06 Mar 2007 Temat postu: |
|
|
Cytat: | Wsiadł do samochodu i pojechał do.... |
do... domu. Miał już dość Baśki i jej humorków. TEgo, że raz sie gniewa, a raz słodko do niego uśmiecha. Wszedł do domu i został obdarowany słodkim całusem od Patrycji.
- Długo Cie nie było... Kolacja czeka... - uśmiechnęła się
- Jakoś nie jestem głodny...
- Stało się coś... ? - zaniepokoiła się
- SZczerze...?
- TYlko.
- POkłuciłem się z Baśką! To znacyz ona się obraziła...
- Nie przejmuj się nią! sa wazniejsze osoby od niej!
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
mikitalka
Moderator

Dołączył: 01 Lut 2007
Posty: 76
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/4 Skąd: z okolic Łodzi
|
Wysłany: Sob 14:00, 17 Mar 2007 Temat postu: |
|
|
- Wiem Krzysiu i....... i..... ttty jesteście tak samo ważni dla mnie jak Adam i....
-Basia- Patrycja dokończyła za niego
- I Basia.
- Marek ciągle o niej mówisz, może to ona jest matką twojego dziecka, najlepiej z nią zamieszkaj. !
-Patrycja nie rozumiem o co ci chodzi, jesteśmy tylko przyjaciółmi. Ja się nie czepiam jak zostawiasz Krzysia u mojej mamy i ponad 4 godziny chodzisz po sklepach, ze swoimi przyjaciółkami.
-Marek, przepraszam nie kłóćmy się. Wiem, że bardzo lubisz Basię, zresztą ona jest bardzo miła. Nie potrzebnie na Ciebie krzyczałam, przepraszam
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
MAgda
Administrator

Dołączył: 23 Sty 2007
Posty: 608
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 7 razy Ostrzeżeń: 0/4 Skąd: Kraków
|
Wysłany: Sob 20:21, 17 Mar 2007 Temat postu: |
|
|
- Nie przepraszaj... Już wszystko wporządku! - poszedł w kierunku kuchni
- Marek może wyjechalibyśmy gdzieś daleko stąd... na wakacje... we trójkę! - zaproponowała
- Nie wiem czy Grodzki da mi urlop... - nie za bardzo bym chętny do wakacji. Chciał zostać tutaj.
- Chodźmy do łóżka... - chwyciła go za rękę i pociągnęła w stronę sypialni. Marek zaczął całować ukochaną, gdy nagle rozdzownił się jego telefon.
- Nie odbieraj... - mówiła Patrycja między pocałunkami.
- Nie zamierzam... - nie patrząc na ekran nacisnął czerwoną słuchawkę. I popchnął Patrycje na łóżko. NAwet nie wiedział jak później będzie żałować, że nie odebrał...
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
mikitalka
Moderator

Dołączył: 01 Lut 2007
Posty: 76
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/4 Skąd: z okolic Łodzi
|
Wysłany: Nie 10:17, 18 Mar 2007 Temat postu: |
|
|
Rozpinał bluzkę Patrycji, gdy znowu zadzwonił telefon.
-Poczekaj odbiorę to Adam. Halo?
-Marek, Baśka zotała postrzelona. Jej stan jest krytyczny Dzwoniła do Ciebie, że ktoś się do niej dobija, ale ty nie odebrałeś.
-O kur*a. W jaki szpitalu ona leży, zaraz tam będę.
- Na Sobieskiego (nie znam Warszawy)
Rozłączył się i zaczął szybko ubierać.
-Co się stało- zapytała Patrycja
-Baśka jest w szpitalu, został postrzelona. Ku*wa to moja wina.
- Marek chyba mnie nie zostawisz teraz?
-Patrycja Baśka jest w szpitalu nie rozumiesz. Jade do niej. Pa
Wybiegł z domu wsiadł do samochodu. Po 10 minutach był na miejscu. W recepcj zapytał, gdzie leży baśka. Gdy dotarł pod jej sale zobaczył Zawade, który siedzi na krześle i ma lzy w oczach. Podszedł do szyby. Była podłaczona do mnóstwa maszyn. Wyglądała tak niewinnie.
-Co z nią ?- zapytał po kilku minutach
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
MAgda
Administrator

Dołączył: 23 Sty 2007
Posty: 608
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 7 razy Ostrzeżeń: 0/4 Skąd: Kraków
|
Wysłany: Nie 19:54, 18 Mar 2007 Temat postu: |
|
|
- Jest kiepsko... Co ja Ci będę gadał... jest bardzo źle... - odezwał się Zawada
- Ale jak to? - przerwaził się - Co sie stało?
- Przecież dobrze jaką mamy prace więc nie zadawaj takich... - westchnął - pytań.
- Adam proszę powiedz ze ona z tego wyjdzie! - wyszeptał
- Nie wiem Marek. Nie wiem... - popatrzył na Basię.
- Adam ja nie moge jej stracić... - dtoknął dłonią szyby
- Wszyscy nie możemy jej stracić!
Mijały godziny, a Basia się nie wybudzała. Adam rozmawiał z lekarzem ale było jeszcze za wcześnie aby stwierdzic co i jak ze stanem Basi. Więc oni czekali... CZekali i modlili się aby ich przyjaciółka doszła do zdrowia. Nagle do szpitala wpadł Dumicz..
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
|